Followers

Thursday, 30 May 2013

Rozowa bransoletka


Ech, dzis ostatni dzien wolnego, a ja jestem zawalona praca. Mam zlecone dwa tlumaczenia i mam dosc spore zamowienie na kolczyki (z tego akurat sie ciesze). Na wykonanie kolczykow mam ok. 2 dni, wyrobie sie bez problemu, a nastepnie leca one do Stanow (znowu!), tym razem jednak beda dostepne w sklepiku z bizuteria. Uwielbiam etsy ;D Wybaczcie, ze tak sie chwale, ale naprawde cieszy mnie fakt, ze komus spodobalo sie to, co robie, na tyle, aby sprzedawac to u siebie. 

A poza tym, wczorajszy dzien obfitowal w rozne dziwne wydarzenia. Np. poranna pobudka, ktora zafundowal mi alarm przeciwpozarowy. W mieszkaniu powyzej zaczelo sie palic. A co ja na to? Stwierdzilam, ze pewnie falszywy alarm i spalam dalej, dopiero chlopak zmusil mnie do wstania wpadajac do pokoju z gasnica, ktorej probowali uzyc, ale ogien byl za duzy, mowiac mi, ze mam wstawac i wyjsc na dwor, bo zaraz bedzie straz i kazali wyjsc. Zeby bylo bardziej dramatcyznie, palilo sie w kuchni, ktora jest tuz nad nasza sypialnia. 
A wiecie, co ja zrobilam? Stwierdzilam, ze mam czas, aby sie ubrac i zlapac kota. No przeciez nie wyjde nie ubrana na dwor, a kota nie zostawie w domu. Moj chlopak byl tak zszokowany tym, ze mi sie nie spieszy, ze nie wiedzial co powiedziec. 
Wiem, zachowalam sie naprawde glupio, ale bylam tak zaspana, ze chyba powaga sytuacji do mnie nie docierala. 
Na szczescie skonczylo sie na spalonej kuchni, ale gdyby nie probowali gasic tego gasnica przed przyjazdem strazy, to strazacy powiedzieli, ze zajalby sie caly pion i dachy sasiednich budynkow. Mam chlopaka bohatera ;D
I wiecie co, wczesniej narzekalam, ze wszedzie w UK sa alarmy przeciwpozarowe i gasnice w mieszkaniach, ale okazalo sie, ze jest to bardzo uzyteczne i nigdy juz nie powiem zlego slowa, na brytyjska paranoje na punkcie przepisow przeciwpozarowych.
Niemniej koncze zrzedzenie, dla was rozowa bransoletka.





Sunday, 26 May 2013

Lustereczko decoden

Dawno już nie bawiłam się sylikonem. A wczoraj w końcu usiadłam i wyszło kilka lustereczek, ramek i pudełeczek. Poniżej, przesłodzone lustereczko w kształcie serca ;)




Saturday, 25 May 2013

bransoletka na rzemieniu

Prosta bransoletka na rzemieniu.




 I mój kot, śpiący z myszką wytarzaną w kocimiętce ;)


Friday, 24 May 2013

Ciastko z czekoladową polewą

 Ciasteczko z czekoladową polewą. Naszyjnik.


 I moja kolekcja bulionów, w sumie nawet nie zdawałam sobie sprawy, że mam aż tyle kolorów ;)









Thursday, 23 May 2013

Czerwona zawieszka do kluczy

Ostatnio pokazywałam niebieską zawieszkę do kluczy, dziś wersja czerwona ;) Truskawki już u mnie były, mis także, tym razem połączone ;)






Wednesday, 22 May 2013

Czekoladowy naszyjnik

Ech, mam ogromną potrzebę lepienia. Taką, że aż coś ściska od środka. Ale nie, za 22 minuty mam być w pracy, a moja zmiana trwa 9 godzin (sic!). A potem jeszcze mam potrzebę biegania, ale wszystko zależy, czy moje kolano nie zacznie znowu boleć (stara kontuzja). A potem może w końcu polepię. Całą nockę, a co mi tam, jutro do pracy dopiero na 16.
A teraz uciekam, bo zostało mi 21 minut, przy czym za 11 muszę wyjść z domu, a ja w piżamie jeszcze biegam. 
Miłego dnia
PS. Słodki naszyjnik z czekoladowym ciasteczkiem i gwiazdką milki way.





Tuesday, 21 May 2013

Pastelowa bransoletka i zakupy

 Pastelowa bransoletka



I ostatnia czesc moich zakupów, na ktore czekalam najdluzej (tak dlugo nie cdzekalam nigdy), czyli 3 tygodnie od zakupu.

Kolorowe łańcuszki kulkowe




Łacuszek do bransoletek (bagatela 4 metry)

 I gumka do bransoletek.




Monday, 20 May 2013

Serniki

Kolczyki serniki


I część wykonanych przeze mnie naszyjników, które wciąż u mnie są ;) Wybiorą się ze mną na faire w Cardiff, już nie mogę się doczekać ;D



Sunday, 19 May 2013

Różyczki

Rożane sztyfty i różany pierścionek. Z pierscionkiem mialam troche klopotow, aby idealnie zlapac kolor. I tak nie jest idealny. Ten roz jest pastelowy, ale jednak ciemny i nascycony. Ciezko mi to okreslic. Wiem jedno, jest sliczny ;)







Google+