Followers

Sunday, 28 October 2012

Ciasteczko z truskawkowym nadzieniem

W końcu coś ulepiłam. Usiadłam dziś przy stole, odnalazłam modelinę sprzed dwóch lat i wiecie co, wciąż jest bardzo elastyczna, a wyroby,. które z niej zrobiłam te dwa lata temu wciąż mają idealną formę i nie zniszczyły się od użytkowania. Pomyślałby kto, że nie jest to FIMO. Nie jest to także ASTRA. Kupiłam modelinę, na próbę, aby zacząć, kosztowala mnie około dziesięciu złotych i miała 24 kolory. Dawno jej nie używałam, ale dzisiaj postanowiłam z niej skorzystać, jako że moje zapasy FIMO są na wykończeniu, a fundusze nie pozwalają na zakupy. Ach, bycie studentem.
Nie mnie, powstało całkiem sporo nowych prac, którymi będę was zasypywała przez najbliże dni. Niestety dzisiejsze zdjęcia są kiepskiej jakości, jutro zrobię nowe, mam nadzieję, że będzie odrobina słońca, bo nie ma to jak naturalne światło.




4 comments:

  1. Nawet najgorsza modelina w dobrych rękach może byś lepsza od FIMO :)

    ReplyDelete

Google+